WIOSNA WRÓŻA MARIUSZA

WYWIADY Autor:

Mariusz Laudański, chłopak z Bolesławca, człowiek orkiestra, śpiewak miejski, partyzant kultury, ostatnimi czasy wróżbita i spec od zaskakujących prezentacji. Naprawiacz zamków… i dobrej atmosfery.

Przemek Walocha: Mariusz… Co to jest wiosna?

Mariusz Laudański: (śmiech) Wiedziałem. Zawsze mi zadajesz takie pytania… Wiosna to jest wyraz. Wyraz naszych pragnień i oczekiwań, które musieliśmy uśpić na czas zimy. A może to są marzenia i plany jeszcze z zeszłego roku, które nie zostały po prostu zrealizowane. Bo jesteśmy leniwi, niezdarni, albo jak zwykle (ironia)  ktoś inny nam w tym przeszkodził. Rodzice, dziewczyna, chłopak, małżonek, urzędnicy, politycy.

Ale jak byś tak musiał wytłumaczyć dziecku, czym jest wiosna?

To jest chyba najtrudniejsze. Mówić do ludzi jak do dzieci. Czasem nawet do siebie samego. Spróbuję: wiosna to czas… Związany ze słońcem i z przyrodą. Kurczę, muszę się skoncentrować i wyobrazić sobie, że rozmawiam z dzieckiem.

(Cienkim głosikiem) Tato, tato, co to wiosna?

Ale żeby to nie było jakieś infantylne. Bo te dzieciaki to kumają wszystko. No, bo jak powiesz, że to jedna z pór roku, to zaraz spytają, co to jest pora roku? Do rzeczy. Wiosna, to jest taki czas w roku, gdzie przyroda, w tym i my ludzie, budzimy się do życia, mamy więcej energii, zaczynamy żwawej się poruszać, mamy bardziej błyszczące oczy…

Czy zatem aktywiści na wiosnę też mają świecące oczy?

To zależy, bo żeby nam błyszczały oczy, to coś je musi rozświetlać, jakieś źródło, bo w naszych oczach odbija się nie tylko świat zewnętrzny, ale i wewnętrzny. A żeby tak naprawdę zabłysły, to ten blask musi mieć początek w nas. Płynąć ze środka. Więc jeżeli ta aktywistka, aktywista, nie znajdzie go w sobie, to i oczy nie zapłoną.

Mamy zatem dobrą porę do tego, żeby szukać w sobie zapału do zmian. Wiosna temu sprzyja?

Bardzo! Nawet bym powiedział, że jesteśmy narzędziami w rękach wiosny. Powinniśmy się oddać temu prawu natury i żeby to ono rządziło. Wręcz może trzeba by było nie robić nic, poza nieprzeszkadzaniem wiośnie.

Często jest tak, zwłaszcza w przypadku rzeczonych aktywistów, że za bardzo czegoś chcemy, zapominając o tym, że jesteśmy częścią bardziej skomplikowanego układu, i nasze chciejstwo przesłania nam to światło, które powinna zapalić w nas wiosna. Więc oddajmy się po prostu w ręce tej pory roku, a ona nas obudzi i trochę nami zawładnie, przynajmniej na krótki czas. Pokazując przy okazji, co jest ważne, co fajne, co trzeba zrobić, a czym nie warto się przejmować.

Można by napisać jakąś oficjalną „Strategię” budzenia się?

Pewnie tak, choć jakoś nie widzę gotowych recept.

To może jakąś wróżbę dla aktywisty?

Niech no zaglądnę do kubka. Hmmm: odpowiedzi masz w sobie. Teraz po prostu wyluzuj, odpuść, nie napinaj się, spójrz na słońce, daj sobą pokierować tej budzącej się zewsząd energii. Siądź w ciszy i wysłuchaj siebie.

To Twoja pierwsza wiosna w Krakowie?

Tak, zimę już przeżyłem.

Bo ta wiosna zaczęła się ledwie parę dni temu.

Dokładniej dwa.

Czy dostrzegasz już jakieś zmiany z nią związane?

Chyba jeszcze nie, czekam na ciepło. Bo przez te ostatnie miesiące trochę zmarzłem.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

five × one =

Najnowsze od WYWIADY

INACZEJ MÓWIĄC

Powiedzieć inaczej to powiedzieć więcej. Tak zawsze powtarzał mój nauczyciel od polskiego.

POW! POW! KITTY

Mateusz jest moim sąsiadem i dobrym znajomym. Często, przy wspólnych spotkaniach, wspomina

CO POWIE RYBA

Późną jesienią 2011 roku błądząc po Czerwonym Prądniku trafiłem, niby przypadkiem, do

W CO SIĘ BAWI ASIA

Joanna Zabawa – lat, co roku osiemnaście… Dobry duch mieszkający w ścianach
do góry

Powered by themekiller.com anime4online.com animextoon.com apk4phone.com tengag.com moviekillers.com