CO POWIE RYBA

WYWIADY Autor:

Późną jesienią 2011 roku błądząc po Czerwonym Prądniku trafiłem, niby przypadkiem, do mieszkania czterech dziewcząt. Wszystkie były studentkami 1 roku i pochodziły z jednego miasta. Wszystkie fajne – piekły, gotowały, plotkowały, słuchały muzyki, tworząc ciepły zakątek w kuchni…  Jedna z nich 3 lata później została moją żoną. Kolejna – Ania Rybczyk, zwana dla niepoznaki Rybą, dziś udziela mi wywiadu…

Przemek Walocha: Pochodzisz z Gorlic. W czym są lepsze od Krakowa i w czym Kraków jest lepszy od Gorlic?

Ania Rybczyk: Gorlice to na pewno zdecydowanie mniejszy smog, więcej zieleni i spokoju – nawet w czasie przedświątecznego szału. No i mam tam najbliższą rodzinę i ukochane zwierzaki. Za to w Krakowie mam przyjaciół, ale też dużo więcej nowych twarzy. Mam też życie po swojemu i więcej możliwości działania i rozwijania się.

Gdybyś była miejscem w Krakowie – to jakim?

Przemek, jak Ty wymyślisz pytanie! (śmiech) Ogrodem motyli na rogu Dekerta oczywiście! W połączeniu z widokiem dookoła stworzyłaby się niezła sprzeczność – cała ja! Mogłabym być też Zakrzówkiem – bo można się tam i pobawić i powzruszać, czuć się radośnie i smutno. Tylko trzeba uważać, żeby nie spaść ze skarpy.

Lubisz Święta?

Całym sercem! Święta to czas, który poświęca się najbliższym, a tego na co dzień zawsze brakuje. Dlatego jest to dla mnie bardzo wzruszający i radosny okres.

Nie żebym żartował z Twojego nazwiska, ale czy nie boisz się, że wylądujesz w wannie? (śmiech)

Do domu nie przyjeżdżam za wcześnie… Właśnie żeby rodzice zdążyli przygotować karpie.

No dobra, żarty na bok… Co jest na rogu Dekerta?

Teraz? Nic. No dobra, mamy skwer, na którym są już dwa duże drzewa i kilka mniejszych. Już – bo w zeszły czwartek na skwerze Zarząd Zieleni Miejskiej przesadził drzewo wiśni. Poza tym jest pusto i… naprawdę, smutno. Dlatego właśnie tym skwerem postanowiliśmy się zająć w ramach projektu na studia. Jesteśmy studentami UJ na kierunku media społecznościowe w zarządzaniu. Mieszkamy w Krakowie i wszyscy mamy już dość duszenia się złym powietrzem i wypatrywania zieleni wśród budynków. Nasi koordynatorzy, Sebastian Grabowski i Sebastian Kopera, skontaktowali się z Urzędem Miasta Krakowa i poprosili o informację, co możemy zrobić dla Krakowa, a my się tym zajmiemy. W ten sposób powstał pomysł na stworzenie parku kieszonkowego, czyli małej, zielonej przestrzeni między budynkami, przeznaczonej do odpoczynku czy spotkania ze znajomymi na lunch.

A motyle? Skąd pomysł właśnie na nie?

Ten pomysł podsunął nam Zarząd Zieleni Miejskiej, a my chętnie na niego przystaliśmy. Wbrew pozorom w Krakowie można znaleźć motyle, więc dlaczego by nie zwabić ich do naszego parku kieszonkowego? W planie jest postawienie specjalnych domków dla motyli i zasadzenie roślin, które je przyciągną. Prawda, że bardzo kolorowa i przyjemna perspektywa?

No ba! Jakieś ciekawe przekleństwo Ci przychodzi w związku z tym do głowy?

Motyla noga! Ten projekt musi się udać!

Aż tak się w niego zaangażowałaś? Nie masz nic lepszego do roboty?

Prawdę mówiąc… Tak poważnie, taki projekt to duża szansa dla każdego z nas na praktykę w działaniu – rozmawianiu z firmami, aktywistami i ludźmi prywatnie, tworzeniu planu promocji i jej wdrażaniu, wykorzystywaniu mediów społecznościowych do realizowania swoich inicjatyw. Poza tym zieleni nigdy za wiele i cieszę się, że być może dzięki mojemu zaangażowaniu i współpracy ze znajomymi uda się stworzyć miejsce, o które teraz walczymy i zostawić coś pozytywnego po sobie. Jeden park całego smogu nie zwalczy, ale od drobnych kroków się zaczyna. A my wszyscy chcemy pokazać krakowianom, że można – tylko trzeba się postarać.

To jeszcze może narogodekertowskie życzenia świąteczno-noworoczne zapodaj…

W imieniu całej ekipy #naroguDekerta życzę wszystkim czytelnikom Tygodnika Nienachalnego i społeczności Ambasady Krakowian trochę oddechu od codziennego zabiegania i czasu spędzonego w gronie najbliższych podczas Świąt. A w nowym roku dużo energii i chęci do działania oraz, rzecz jasna, więcej zieleni i motyli! Podarujmy sobie noworoczny prezent w postaci ogrodu motyli wspierając tą ideę na polakpotrafi.pl/projekt/na-rogu-dekerta

Tags:

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

five × one =

Najnowsze od WYWIADY

INACZEJ MÓWIĄC

Powiedzieć inaczej to powiedzieć więcej. Tak zawsze powtarzał mój nauczyciel od polskiego.

POW! POW! KITTY

Mateusz jest moim sąsiadem i dobrym znajomym. Często, przy wspólnych spotkaniach, wspomina

W CO SIĘ BAWI ASIA

Joanna Zabawa – lat, co roku osiemnaście… Dobry duch mieszkający w ścianach
do góry

Powered by themekiller.com anime4online.com animextoon.com apk4phone.com tengag.com moviekillers.com