KTO SIĘ RODZI TEN PERMAKULTURA

WYWIADY Autor:

Ben Lazar mówi o sobie, że  jest z urodzenia ogrodnikiem. Wychował się w sadzie u swoich rodziców na wsi. Na wsi, która więcej nauczyła go wrażliwości wobec życia i ekologii niż technikum ogrodnicze. Z dzieciństwa wyniósł miłość do jabłoni, choć jak się okazało w trakcie naszej krótkiej rozmowy, inna roślina okupuje u niego „najwyższe pudło”. Wzięty z zaskoczenia, wieczorową porą w Ambasadzie Krakowian, bez mrugnięcia powiek (co widać na zdjęciu) stawił czoła naszej koleżance redaktorce.

Paulina Józefowska: Czy Kraków jest według ciebie zielonym miastem?
Ben Lazar: Szarym. O tej porze roku nie jest zielony.

O tej porze roku nie, a w porównaniu do innych miast Europy, jak wypada?
W porównaniu do miast na południu Europy, gdzie spędziłem wiele lat, wypada nieźle. Dlatego że tu jest inny klimat, chłodne lato i zieleń dłużej utrzymuje się przy życiu. Nie dlatego że tu jest lepsza polityka zieleni.

Gdy podróżowałeś po Europie, widziałeś ruchy miejskie, które działały na rzecz tego, aby miasta były bardziej zielone?
Tak, jest spore ożywienie w tej sprawie.

Zatem które państwo uznałbyś za takie, w którym najłatwiej, najprościej zrobić właśnie coś związanego z „rozkwitem” zieleni miejskiej?
Nie mam aż tak dużego rozeznania, by porównywać, ale myślę, że fajnie jest w Polsce, że tutaj jest chęć do działania, i że możemy być w tym najlepsi.

Możemy być najlepsi? Masz sposób na to, jak rozwinąć permakulturę w Polsce?
(śmiech) Może przez Ambasadę Krakowian?

A skąd w ogóle pomysł, aby promować stąd permakulturę?
„Meaningful coincidence”, taka pełna znaczenia zbieżność. Trafiłem tu przez ogród społeczny.

To może powiedz coś więcej o ogrodach?
Kraków będzie wkrótce miastem ogrodów społecznych, już są cztery, a będzie pewnie więcej.

Na czym takie ogrody społeczne polegają?
Na wspólnej trosce o zieleń.

Czy takiej troski można się nauczyć, czy chodzi bardziej o przekonanie ludzi, że warto przyjść do takiego ogrodu i się nim wspólnie opiekować?
Można się nauczyć, ale potrzebny jest impuls wewnętrzny, a to już nie wiem skąd przychodzi. Od Matki Ziemi? A potem można już zacząć się uczyć od osób, które mają więcej doświadczenia.

Jesteś osobą kulturalną, skoro zajmujesz się permakulturą?
(śmiech) No pewnie, że jestem kulturalną osobą, do szpi-ku-koś-ci.

Skończyłeś filozofię, jakie jest twoje ulubione pytanie filozoficzne?
Hm… Jest taka historia o Buddzie, że zostało mu zadane trudne pytanie filozoficzne, a on zachował „noble silence” (szlachetne milczenie).

Czy utopimy się, jeśli wilgotność powietrza wyniesie 100%?
Nie, no co ty!

Czy jesteś przesądny?
Bywam.

A czy twoje przesądy związane są z ziemią i ze zwierzętami, na przykład, kiedy widzisz czarnego kota, to uciekasz na drugą stronę?
Nie, ale zobaczyłem ostatnio dwóch kominiarzy i pomyślałem, że z tym się wiąże jakiś przesąd.

Ja chciałam właśnie nawiązać do kominiarzy, czy możesz nam powiedzieć, czym jest eko-groszek, którym między innymi pali się w krakowskich kominach?
Eko-groszek? To pewnie drobnego rozmiaru węgiel.

Kraków może być ekologiczny czy ekonomiczny?
Może być ekologiczny, chcę żeby taki był, choć ekonomiczny powinien być również.

Istnieje w ogóle coś takiego, jak zrównoważony rozwój, czy jest to tylko slogan używany, by uspokoić nasze sumienia?
Zrównoważony rozwój jest procesem zachowywania równowagi z naturą. Myślę, że ciekawszy jest nie rozwój zrównoważony, tylko zrównoważone kurczenie się.

Na czym ono miałoby polegać?
Nie można rosnąć i rozwijać się w nieskończoność. W pewnym momencie następuje proces odwrotny i w nim zachować równowagę, to dopiero sztuka.

Jaki jest twój sposób na zachowanie tej równowagi?
Tak generalnie, w życiu?

Tak.
(śmiech) Praktyka. Ćwiczyć równowagę można stając na głowie. A dzisiaj jeździłem na rowerze… Zatrzymać się na czerwonym świetle i nie opuścić stopy z pedału. To jest równowaga w praktyce.

Skoro nawiązałeś do rowerów, uważasz że Kraków jest ich miastem?
W Polsce na pewno, choć nie widziałem wszystkich polskich miast, ale nawet w porównaniu z innymi miastami za granicą, które widziałem, to Kraków prezentuje się całkiem dobrze. Obserwowałem rozwój kultury rowerowej w Krakowie przez wiele lat. 20 lat temu nie było ścieżek rowerowych, niewielu było rowerzystów w mieście, a teraz chwilami jest aż za dużo!

Czy grodzenie ogrodów jest dobre?
Ogród z definicji jest ogrodzony… Chociaż ogrodzony nigdy nie będzie w 100% zamknięty. Ogrodzenie może mieć pozytywne funkcje, nie tylko ogranicza dostęp do terenu, ale może ratować również życie, na przykład ptaszkom, które umykają przez oczko w siatce przed kotem.

Jaka jest twoja ulubiona roślina?
Pokrzywa.

Dlaczego?
Bo parzy! (śmiech, śmiech, śmiech)

3 Comments

  1. …nie podoba mi się tytuł… brzmi jak zachęta do grodzenia, a nic takiego w ogóle mi… najchętniej wszystkie płoty, bym usunął, niestety nie da się…

    Zdecydowanie lepiej było by: „Kto się rodzi ten permakultura”.

    Wywiadzik ok 🙂 dziękuję redakcji Tygodnika Nienachalnego.

    Miłego kolejnego

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

ten + one =

Najnowsze od WYWIADY

INACZEJ MÓWIĄC

Powiedzieć inaczej to powiedzieć więcej. Tak zawsze powtarzał mój nauczyciel od polskiego.

POW! POW! KITTY

Mateusz jest moim sąsiadem i dobrym znajomym. Często, przy wspólnych spotkaniach, wspomina

CO POWIE RYBA

Późną jesienią 2011 roku błądząc po Czerwonym Prądniku trafiłem, niby przypadkiem, do

W CO SIĘ BAWI ASIA

Joanna Zabawa – lat, co roku osiemnaście… Dobry duch mieszkający w ścianach
do góry

Powered by themekiller.com anime4online.com animextoon.com apk4phone.com tengag.com moviekillers.com