TURYSTA WE WŁASNYM MIEŚCIE

MIASTO Autor:

Nawet we własnym mieście można być turystą. Gdy obowiązki nie pozwalają na dłuższy wyjazd, warto doświadczyć Krakowa z nowej perspektywy. Jak się okazuje, wszystko wygląda zupełnie inaczej obserwowane z poziomu rzeki. A – według prawa – po Wiśle może pływać każdy, kto ukończył 16 lat i ma ze sobą kapok.

Był czerwiec 2014, gdy budowałem ze śmieci swoją największą łódź. Zaczęło się od zbiórki plastikowych butelek, folii i wszelkich możliwych części statku. Potem obliczenia. Potrafię mówić, pisać, ale na pewno nie liczyć, więc łódka planowana na dwie osoby spokojnie uniosła siedem. Po dniach spędzonych w garażu, zbierania od różnych instytucji worków z butelkami oraz planowania, powstał statek. Miał nawet foliowy żagiel.

Wodna Masa Krytyczna, tradycja zrzeszająca aktywnych mieszkańców we wspólnym przepływie odcinka Wisły, zbliżała się wielkimi krokami. Nadszedł wyczekiwany dzień, ludzie powoli zbierali się na bulwarach. Na horyzoncie pojawił się oślepiający błysk. Jedna z organizatorek WMK nadpływała na tratwie w kształcie ryby. Na jej widok zacząłem skakać i krzyczeć „Złota rybo, złota rybo, zapraszamy cię do nas!”. Zaczął się przepływ.

Kraków widziany z rzeki był zupełnie inny. Bardziej intensywny. Na wyciągnięcie ręki. Możliwy do bardziej zmysłowego poznania. Miejsce niby znane, a jednak można się było poczuć jak turysta odkrywający nowe rejony. Wodna Masa to inspiracja do rejsu krakowskimi rzekami śladami artystki i aktywistki Cecylii  Malik. Ten oryginalny sposób podróży po mieście z pewnością nadaje się do rozpowszechnienia.

Najbliższa okazja do kolektywnego przepływu już 25.06 od godziny 16. Zbiórka na Bulwarze Rodła niedaleko wpływu Rudawy.

Fot. Mieszko Stanisławski

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

11 + 3 =