• 15590806_1253389214741891_4494416255988059246_o.jpg
  • 15540735_1253388188075327_5575890492389360374_o.jpg
  • 15418327_1253389581408521_4295690285752758517_o.jpg
  • 15578305_1253388311408648_506098551993532384_o.jpg
  • 15493321_1253389251408554_6256840933307687184_o.jpg
  • 15493442_1253512911396188_79964164317395766_o.jpg
  • 15578185_1253513071396172_2111375694916354958_o.jpg
  • 15578211_1253388954741917_726349962190276330_o.jpg
  • 15578237_1253388658075280_7449674061634181969_o.jpg
  • 15585043_1253513134729499_789174228588112065_o.jpg
  • 15590693_1253512858062860_8773620055079239140_o.jpg
  • 15625604_1253388351408644_562169852903666308_o.jpg
  • 15626054_1253388194741993_1427936843409429148_o.jpg
  • 15493266_1253388641408615_2999297071197919081_o.jpg

OD ŚWIĘTA

FOTO Autor:

Świętowanie z Ambasadą okiem wolontariusza.

W Ambasadzie Krakowian nie trzeba być długo, aby mieć możliwość działania i wprowadzania nowych pomysłów. Ba. To zaczyna się dziać z chwilą przekroczenia jej progów. Zaczęłam jako uczestniczka wtorkowego śniadania networkingowego przedstawiając się jako osoba, która chce robić więcej eventów. Dwa miesiące później witam uczestników jako gospodarz śniadania mówiąc o eventach, które współorganizuję, np: o Krakowskiej Zupie czy… Świętowaniu z Ambasadą.

Rozpoznanie ogniem.

Wraz z Zuzą, Adamem i Marią pojawiliśmy się w tym samym czasie, jako osoby chętne do działania w Ambasadzie. Nasze pierwsze, bojowe zadanie – organizacja imprezy informującej o tym, że Ambasada jest stowarzyszeniem. Równocześnie chcieliśmy pokazać, że Ambasada jest ciepłym mieszkaniem. Domem, w którym każdy może czuć się swobodnie. Stąd lampki, poduszki i maty na ziemi. Popatrzcie na zdjęcia. Udało nam się?

Fiesta.

To wiedzą najlepiej uczestnicy imprezy, choć nie skłamię pisząc, że już po godzinie wytworzyła się domowa atmosfera, a goście imprezy z lekkością ze sobą rozmawiali i nawiązywali nowe znajomości. Był i czas na krótkie prezentacje o tym, jak działa Ambasada Krakowian, o najważniejszych projektach. A potem to już była tylko fiesta, muza i smakołyki. Można było obejrzeć wywiady przeprowadzane z byłymi działaczami Ambasady (już niebawem do oglądnięcia online), posłuchać muzyki na żywo, czy pograć na padach w gry z lat ’90.

Nowy początek.

W trakcie trwania czułam, że utożsamiam się z atmosferą i wystrojem, który panuje na miejscu. Nie mówię tylko o chodzeniu bez butów, czy wszędzie zawieszonych kolorowych lampkach, ale też o balonach w wannie zmieniających barwę pod wpływem światła. Jako wolontariusze daliśmy naprawdę dużo z siebie i swojej energii. Mam nadzieję, że ta impreza dała symboliczny początek Ambasadzie jako stowarzyszeniu i że zobaczymy się tam niebawem znów.

Zupa.

Jeśli zaś chodzi o nasze najnowsze projekty to zachęcam Was do zapoznania się z Krakowską Zupą – formą finansowania projektów, która zmienia perspektywę na możliwości w mieście.

 

Zdjęcia: Staszek Zarychta i Pasquale Polignano

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

sixteen − 3 =