W POGONI ZA PIĘKNEM

Felietony/Moda Autor:

Piękno tkwi w systemie…

Piękno jest subiektywne. Zależy od wielu czynników, między innymi od środowiska kulturowego, w którym dorastałeś. Piękno jest interesujące ze względu na modę wytworzoną przez system monetarny. System monetarny opiera się na ciągłej konsumpcji. Obecnie istnieją miliony firm zajmujących się produkcją oraz usługami. Na rynku modowym pojawiają się coraz to nowe marki, które konkurują o przychylność konsumenta. W konsumpcjonistycznym świecie użyteczność nie jest wyznacznikiem “dobrego” produktu, liczy się otoczka, którą tworzy między innymi reklama czy atrakcyjne opakowanie. Piękno i estetyka ma też więcej wariantów, które można zaprezentować i sprzedać w przeciwieństwie do użyteczności.

Wszyscy jesteśmy konsumentami.

Liczy się dla nas przede wszystkim piękno. Ale o dziwo, to nie my decydujemy o tym, co jest piękne. Decydują o tym firmy. Kupujemy auta, ubrania, mniej lub bardziej potrzebne nam przedmioty przede wszystkim na ich walory estetyczne, których synonimem jest prestiż społeczny. Nie ma nic złego w docenianiu dizajnerstwa, ale totalnym absurdem jest, jeśli przekładasz walory estetyczne produktu nad jego użyteczność.

Brzydota czy piękno? Oto jest pytanie.

Kanony  ludzkiego piękna zmieniały się na przestrzeni wieków. W kulturze europejskiej występowały zarówno okresy zachwytu nad bujnymi kobiecymi kształtami, jak i całkowita ich negacja, której pokłosiem stały się zaburzenia odżywiania. Co ciekawe, owe zaburzenia dotyczą głównie kultury zachodniej, w kulturach nie-zachodnich nie dochodziło do ostracyzmu społecznego ze względu na dodatkowe kilogramy.

Pulchne i szczęśliwe.

Obejrzałem kiedyś bardzo ciekawy materiał mówiący o tym, jak kobiety, które nie miały styczności z naszą kulturą, chodziły pulchne i szczęśliwe, a w momencie, kiedy zostały wystawione na oddziaływanie czasopism i programów telewizyjnych, zaczęły odchudzać się i po raz pierwszy odnotowano przypadki anoreksji. Kobiety już nie potrafiły być szczęśliwe ze swoim wyglądem.  Zachęcam do zapoznania się z ciekawym filmem na ten temat: FILM.

Twoja lustrzana rzeczywistość.

Jak widzisz, uwarunkowało cię społeczeństwo, środowisko, przyjaciele, programy telewizyjne. Jesteś jak lustro swojej własnej kultury. To, co jest normalne w jednej kulturze, jest nie normalne w drugiej i na odwrót. Dla znających angielski polecam fragment o pięknie w filmie „The Reality of Me”

Jakieś pytania?

Jeśli je macie, bądź chcielibyście wiedzieć więcej o naszym ruchu oraz jego działaniach, zapraszam na nasz nowo powstały fanpage Zeitgeist Kraków.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

ten + eighteen =

Najnowsze od Felietony

W CO SIĘ BAWIĆ?

Na Floriańskiej siedzi czarnowłosa dziewczyna o skórze nieco ciemniejszej niż europejska. Jest

PO OBU STRONACH MURU

Przyznam, że temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego jest dla mnie jednym z trudniejszych, z

PAT I MAT

Budowali zawzięcie swój dom, remontowali mieszkania, „ulepszali”, co było do ulepszenia. Dbali
do góry

Powered by themekiller.com anime4online.com animextoon.com apk4phone.com tengag.com moviekillers.com