NAUCZYĆ SIĘ WSPÓŁPRACOWAĆ I INICJOWAĆ

AKTYWIZM/Warsztaty Autor:

Pracownia Obywatelska, z którą jestem związana już od dwóch lat, wyznaje jedno, proste motto: “praxis”. Działajmy! Dla odmiany, dla dobra wspólnego, działajmy razem i współpracujmy. Kolejna Akademia Inicjatorów Lokalnych jest naszą formą wspierania krakowskiego podwórka działalności obywatelskiej.

W Krakowie nie jest źle. Kontrowersyjna opinia, ale od jakiegoś czasu możemy zaobserwować, jak rozwijają się tu działalność społeczna i obywatelska. Spotykając się z aktywnymi mieszkankami i mieszkańcami wiemy, z jak wieloma przeszkodami muszą borykać się na swojej drodze. Życie miejskiego aktywisty prostym nie jest – wymaga wielu umiejętności, ale też wiedzy. Jak działa miasto? Kto za co odpowiada w Urzędzie? Jak współpracować, żeby się nie wypalić, jak zorganizować wokół idei społeczność? Oczywiście można działać „intuicyjnie”, wielu i wiele z nas właśnie tak osiąga wspaniałe sukcesy i sobie radzi. A my zachęcamy: róbmy to skuteczniej!

W ramach Akademii chcemy mieszkańcom i mieszkankom zaproponować zestaw podstawowych umiejętności. Fajnie? Fajnie! Ale Akademia to nie tylko to. Chcemy połączyć siły – tworzyć społeczność aktywnych, wspierających się w działaniach ludzi, chcemy łączyć radnych dzielnicowych z tymi, których reprezentują. Zachęcamy do współpracy i przełamywania stereotypów – możemy działać razem i wiele się od siebie nauczyć. Działamy dla dobra wspólnego!

Ale żeby nie było mało to… Akademia to przede wszystkim nasz manifest dla poparcia nowego w Krakowie narzędzia: Inicjatywy Lokalnej. Nie słyszeliście? Wiemy. Inicjatywa Lokalna to narzędzie, które wykorzystywać mogą wszystkie samorządy, na podstawie Ustawy o pożytku publicznym i wolontariacie. Nie każdy samorząd je wprowadza – Kraków zrobił to aż rok temu. I do tej pory skorzystała z niego tylko jedna grupa. Absolwenci Akademii Inicjatorów Lokalnych ubiegłorocznej edycji: grupa Wysadzamy Ekrany. Aktualnie organizuje się kolejna inicjatywa – ogród społeczny na Azorach, związany z Ambasadą Krakowian i… Akademią. A to jest stanowczo za mało! O Inicjatywie Lokalnej nie słychać, a jest to narzędzie o naprawdę dużym potencjale. W mojej opinii – większym nawet niż oklaskiwany budżet obywatelski. Oczywiście, jeśli jest sensownie organizowany przez samorząd. Do tego możemy mieć w Krakowie wiele uwag, ale dziś nie o tym. Dziś o tym, że warto inicjować.

Dlaczego Inicjatywa Lokalna?
Bo dzięki niej możemy działać razem. Samorząd: Urząd, Rada Dzielnicy, wspólnie z mieszkańcami. My, mieszkańcy i mieszkanki, mówimy, czego potrzebujemy, a samorząd pomaga nam to osiągnąć. Brzmi nieźle, prawda? I tak jest. To my wiemy najlepiej, czego nam potrzeba. Codziennie bywamy w miejscach, gdzie „miasto” nie bywa. Gdzie brakuje zieleni, gdzie trzeba coś odmalować. Gdzie i kiedy byłoby fajnie zorganizować koncert, a może piknik? Brakuje chodnika? Postawimy! W ramach inicjatywy można naprawdę wiele – praktycznie wszystko, co powinno zapewniać nam miasto. Wystarczy tylko pomóc. Bo w inicjatywie kluczowe jest to, że to mieszkańcy wspierają samorząd w zabezpieczaniu ich potrzeb. I tym inicjatywa różni się od budżetu partycypacyjnego – w którym de facto zlecamy miastu wykonanie naszego pomysłu. Tutaj to my sami go realizujemy. Gromadzimy wokół niego grupę, integrujemy się i uczymy współpracy – np. z Radą Dzielnicy. Zapytacie – dlaczego mamy miasto „wyręczać”? Bo miasto to MY! I my wiemy najlepiej, jak sobie zrobić dobrze. Ale jest coś więcej: uczymy się współpracować i budujemy zaangażowanie – naszych sąsiadów, okolicznych mieszkańców i mieszkanek, gromadzimy się wokół sprawy. I to zaangażowanie jest nie do przecenienia.

Autorka: Ola Pohorecka

2 Comments

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

one × two =